Woda to ciekawy temat. Pisałam już o tym, że jako kraj mamy szokująco niskie zasoby wodo pitnej. Kolejnym równie szokując faktem jest to, płacimy najwyższe rachunki za wodę w Europie.
Jest to nie tylko szokujące, ale i bolesne dla naszych portfeli. Jednak wynika to nie tylko dlatego, że stawki są u nas wysokie. Wyliczenia są procentowe, czyli na dostarczenie wody i odprowadzenie ścieków przeznaczamy ok. 2 procent domowego budżetu (miesięcznie). Kwotowo wychodzi drożej, niż prąd - czteroosobowa rodzina płaci za wodę ok. 115 zł.
Jak wyglądają te liczby w porównaniu z innymi krajami? Grecy wydaja ok. 0,2 proc. swojego budżetu na wodę, Niemcy 0,8. Jednak biorąc pow uwagę, że wynik jest procentowy, nie oznacza to, że nominalnie jest taniej - po prostu przeciętny Niemiec zarabia znacznie więcej, niż przeciętny Polak.
Jednak co ciekawe - zużycie wody w Polsce maleje. Ale rachunki rosną - dlaczego tak jest? Przedsiębiorstwa wodociągowe tłumaczą to tym, że płacić trzeba za utrzymanie i rozwój infrastruktury. I są to koszty stałe (lub rosnące), niezależne od zużycia wody. Nie jest to pocieszające.
Z pewnością nie bez znaczenia jest również fakt, że mamy za niskie zasoby wody pitnej. A co za tym idzie, prawem podaży, musi być ona droższa. oczyszczalnie przydomowe
oczyszczalnie przydomowe - też dobry
Warto rzucić okiem także na przydomowa oczyszczalnia ścieków
Jeśli mowa o przydomowe oczyszczalnie ścieków to wspomnę też o innych źródłach.
Na ten temat napisali także na oczyszczalnia przydomowa
sobota, 7 czerwca 2014
Chłodniki, sałatki koktajle - moje letnie menu
No i pierwszą falę upałów mamy za sobą. Ja należę do osób, które zdecydowanie preferują chłodniejsze klimaty. Jest to problematyczna sytuacja - ciężko skupić się na pracy, zaburzeniom ulega rytm snu, spada apetyt. No właśnie - przy wysokich temperaturach nie gotuję. Jedynie kroję, miksuję, siekam. Nie dałabym rady przełknąć pełnego zestawu obiadowego, ciepłej zupy i panierowanego kotleta. Oj, nie...
Co więc jeść w upały? Ja lubię potrawy na zimno. Zazwyczaj są one lekkie, ich podstawą są owoce i warzywa. Uwielbiam gazpacho - hiszpański chłodnik na bazie pomidorów, nie pogardzę też rodzimym chłodnikiem litewskim (chociaż jego przygotowanie jest bardziej skomplikowane). Zbawieniem są lekkie sałatki, podane z winegretem. Jeśli ktoś lubi mięso, to tatar świetnie się sprawdzi. Mój organizm latem mięsa się nie domaga. No i sezon na szparagi wciąż trwa. Są przepyszne, wymagają krótkiego gotowania, można je potem owinąć w plaster dobrej szynki i podać z masłem lub sosem holenderskim. Jest rabarbar - można z niego zrobić genialną lemoniadę, ja dodaję do niej lawendy.
Sposobów na upały jest dużo. A wiadomo - jeść trzeba. Moja kuchnia latem jest bardzo nagrzana, zwłaszcza w godzinach popołudniowych, bo zorientowana jest na zachód. Dlatego nie lubię spędzać w niej zbyt dużo czasu. Latem. Bo zimą to co innego ;). deser z truskawkami przepis
Oprócz tego mogę jeszcze odesłać do: mus truskawkowy przepis - moim zdaniem są to całkiem pomocne materiały.
W temacie przepis na mus truskawkowy warto poczytać również pozostałe informacje.
Na temat deser z truskawkami przepis to też niezłe źródło
Warto rzucić okiem także na przepis na mus truskawkowy
Co więc jeść w upały? Ja lubię potrawy na zimno. Zazwyczaj są one lekkie, ich podstawą są owoce i warzywa. Uwielbiam gazpacho - hiszpański chłodnik na bazie pomidorów, nie pogardzę też rodzimym chłodnikiem litewskim (chociaż jego przygotowanie jest bardziej skomplikowane). Zbawieniem są lekkie sałatki, podane z winegretem. Jeśli ktoś lubi mięso, to tatar świetnie się sprawdzi. Mój organizm latem mięsa się nie domaga. No i sezon na szparagi wciąż trwa. Są przepyszne, wymagają krótkiego gotowania, można je potem owinąć w plaster dobrej szynki i podać z masłem lub sosem holenderskim. Jest rabarbar - można z niego zrobić genialną lemoniadę, ja dodaję do niej lawendy.
Sposobów na upały jest dużo. A wiadomo - jeść trzeba. Moja kuchnia latem jest bardzo nagrzana, zwłaszcza w godzinach popołudniowych, bo zorientowana jest na zachód. Dlatego nie lubię spędzać w niej zbyt dużo czasu. Latem. Bo zimą to co innego ;). deser z truskawkami przepis
Oprócz tego mogę jeszcze odesłać do: mus truskawkowy przepis - moim zdaniem są to całkiem pomocne materiały.
W temacie przepis na mus truskawkowy warto poczytać również pozostałe informacje.
Na temat deser z truskawkami przepis to też niezłe źródło
Warto rzucić okiem także na przepis na mus truskawkowy
piątek, 6 czerwca 2014
Nowa dotacja - 50 tysięcy do domu pasywnego - czy na pewno?
Tym razem będzie o dotacjach. Ten rok obfituje w rządowe pomysły na dofinansowanie rynku nieruchomości - jest "Mieszkanie dla Młodych", mają być mieszkania na wynajem (chyba też dla młodych), no i jest program dotacji do budowy domów energooszczędnych ( 30 tysięcy) i pasywnych ( 50 tysięcy ).
No i super - zbuduj dom pasywny, dołożymy ci 50 tysięcy. Wygląda dobrze, ale realia takie nie są. Czemu więc mimo dużego zainteresowania (jak twierdzą bankowcy), mało kto korzysta z tej świetnej opcji? Pewnie dlatego, że od kwoty dotacji trzeba zapłacić... podatek dochodowy. Więc już na "dzień dobry" tracimy całkiem sporo. Po drugie - dokumentacja, weryfikacja, audyty, dokumentacja... I jeszcze więcej dokumentacji. Mało, że kolejne tysiące idą sobie gdzieś (bo gdzie to nikt nie wie), to jeszcze nie masz gwarancji, że te wszystkie (z pewnością niezbędne) wymagania dasz radę spełnić. Tak więc na samą technologię (np. płyta fundamentowa, rekuperator, okna pasywne) za dużo nie zostaje.
Wniosek jest jeden - taniej wybudujesz dom pasywny (lub energooszczędny) bez dotacji, niż z dotacją. Ponieważ, żeby dostać to dofinansowanie od naszego hojnego rządu, to musisz spełnić szereg wymagań, zapłacić od dotacji podatek dochodowy, no i - wziąć kredyt w banku (czyli doliczyć trzeba jeszcze koszty tego kredytu). To chyba najbardziej niekorzystna dotacja wszech czasów. gotowe domy
Jeśli mowa o domy szkieletowe to wspomnę też o innych źródłach.
Na temat domy kanadyjskie to też niezłe info
domy kanadyjskie - też dobry
Podobny temat również domy pasywne
No i super - zbuduj dom pasywny, dołożymy ci 50 tysięcy. Wygląda dobrze, ale realia takie nie są. Czemu więc mimo dużego zainteresowania (jak twierdzą bankowcy), mało kto korzysta z tej świetnej opcji? Pewnie dlatego, że od kwoty dotacji trzeba zapłacić... podatek dochodowy. Więc już na "dzień dobry" tracimy całkiem sporo. Po drugie - dokumentacja, weryfikacja, audyty, dokumentacja... I jeszcze więcej dokumentacji. Mało, że kolejne tysiące idą sobie gdzieś (bo gdzie to nikt nie wie), to jeszcze nie masz gwarancji, że te wszystkie (z pewnością niezbędne) wymagania dasz radę spełnić. Tak więc na samą technologię (np. płyta fundamentowa, rekuperator, okna pasywne) za dużo nie zostaje.
Wniosek jest jeden - taniej wybudujesz dom pasywny (lub energooszczędny) bez dotacji, niż z dotacją. Ponieważ, żeby dostać to dofinansowanie od naszego hojnego rządu, to musisz spełnić szereg wymagań, zapłacić od dotacji podatek dochodowy, no i - wziąć kredyt w banku (czyli doliczyć trzeba jeszcze koszty tego kredytu). To chyba najbardziej niekorzystna dotacja wszech czasów. gotowe domy
Jeśli mowa o domy szkieletowe to wspomnę też o innych źródłach.
Na temat domy kanadyjskie to też niezłe info
domy kanadyjskie - też dobry
Podobny temat również domy pasywne
czwartek, 5 czerwca 2014
sale konferencyjne
Chyba nikt nie lubi słowa "konferencja". Bo w sumie jaki jest cel konferencji, po co to całe zamieszanie? Strata czasu. A najgorzej, jak trzeba jeszcze się na tej konferencji wypowiadać, prezentować swój projekt, pomysł, czy też artykuł. Zjada nas wtedy stres. Na prawdę mało jest osób, które nie odczuwają stresu przed wystąpieniem publicznym. Tak działa nasza psychika. Boimy się rekcji publiczności, tego że nam coś nie wyjdzie i że tyle ludzi będzie świadkami naszej potencjalnej porażki.
Wiadomo, konferencje mają różny charakter. Mogą być firmowe, naukowe, pedagogiczne (w szkołach). Mogą być zamknięte, zarezerwowane dla określonej liczby osób (zaproszonych wcześniej). Mogą być otwarte. Może przyjrzyjmy się skąd pochodzi słowo "konferencja"? W języku polskim zapożyczyliśmy ten wyraz od Francuzów (fr. conférence - czyli odczyt). Jednak trzeba sięgnąć głębiej, jeśli chcemy określić właściwą etymologię - do łaciny (czyli źródła wszystkich trudnych słów). Po łacinie conferre znaczy gromadzić się. I tak mamy uchwyconą istotę konferencji - odczyt przed zgromadzeniem. Więcej na ten temat napiszę w kolejnym tekście. sale konferencyjne warszawa
Wpis inspirowany jest również warszawa sale szkoleniowe
Dodatkowe informacje znalazłem właśnie tutaj warszawa sale szkoleniowe - polecam ten artykuł. Zdecydowanie jest warty przeczytania.
Jeśli mowa o sale szkoleniowe warszawa to wspomnę też o innych źródłach.
Dodatkowe informacje znalazłem właśnie tutaj sale konferencyjne warszawa - polecam ten artykuł. Zdecydowanie jest warty przeczytania.
Wiadomo, konferencje mają różny charakter. Mogą być firmowe, naukowe, pedagogiczne (w szkołach). Mogą być zamknięte, zarezerwowane dla określonej liczby osób (zaproszonych wcześniej). Mogą być otwarte. Może przyjrzyjmy się skąd pochodzi słowo "konferencja"? W języku polskim zapożyczyliśmy ten wyraz od Francuzów (fr. conférence - czyli odczyt). Jednak trzeba sięgnąć głębiej, jeśli chcemy określić właściwą etymologię - do łaciny (czyli źródła wszystkich trudnych słów). Po łacinie conferre znaczy gromadzić się. I tak mamy uchwyconą istotę konferencji - odczyt przed zgromadzeniem. Więcej na ten temat napiszę w kolejnym tekście. sale konferencyjne warszawa
Wpis inspirowany jest również warszawa sale szkoleniowe
Dodatkowe informacje znalazłem właśnie tutaj warszawa sale szkoleniowe - polecam ten artykuł. Zdecydowanie jest warty przeczytania.
Jeśli mowa o sale szkoleniowe warszawa to wspomnę też o innych źródłach.
Dodatkowe informacje znalazłem właśnie tutaj sale konferencyjne warszawa - polecam ten artykuł. Zdecydowanie jest warty przeczytania.
środa, 4 czerwca 2014
Kuchnia i naród
Pisałam o kuchni polskiej. Pisałam o francuskiej, i orientalnej, o kuchni w ogóle też było. A prawda jest taka, że o jedzeniu i gotowaniu można pisać w nieskończoność. Można pisać felietony o serach, o owocach morza, ale też o bigosie. Jedzenie jest przyjemnością, jest częścią kultury i częścią cywilizacji. Z najbardziej banalnego popędu biologicznego zrobiliśmy sztukę. Sztukę kulinarną.
Są potrawy tradycyjne. Najczęściej narodowe, za którymi stoi murem tradycja. Każdy naród takie dania ma. Często stoi też kontekst historyczny (jak pizza Margarita).
Są też dania kuchni molekularnej. Niesamowite kompozycje, mini dzieła sztuki na talerzu, przygotowane z naukową precyzją (często dosłownie), z użyciem wręcz laboratoryjnych metod. To jest fascynujące i ciekawe. Raczej nie do odtworzenia w domu (oddaję honor tym, którzy mają w spiżarni ciekły azot - ja nie posiadam).
Jest kuchnia fusion. Czyli łączenie w jednym daniu wielu kuchni narodowych. To interesujące, ale też ryzykowne eksperymenty. Połączyć kuchnię tajską i meksykańską? Kosmos. Albo polską i japońską? Ciężko to sobie wyobrazić.
Jak widać gotowanie i jedzenie to temat, który trudno wyczerpać. Pasjonatów kulinarnych jest na świecie wiele. To coś co łączy wszystkie nacje. hummus przepis
Więcej informacji także tutaj hummus z ciecierzycy
Na ten temat napisali także na ciecierzyca przepis
Wpis inspirowany jest również przepis na hummus
W temacie ciecierzyca przepis warto poczytać również pozostałe informacje.
Są potrawy tradycyjne. Najczęściej narodowe, za którymi stoi murem tradycja. Każdy naród takie dania ma. Często stoi też kontekst historyczny (jak pizza Margarita).
Są też dania kuchni molekularnej. Niesamowite kompozycje, mini dzieła sztuki na talerzu, przygotowane z naukową precyzją (często dosłownie), z użyciem wręcz laboratoryjnych metod. To jest fascynujące i ciekawe. Raczej nie do odtworzenia w domu (oddaję honor tym, którzy mają w spiżarni ciekły azot - ja nie posiadam).
Jest kuchnia fusion. Czyli łączenie w jednym daniu wielu kuchni narodowych. To interesujące, ale też ryzykowne eksperymenty. Połączyć kuchnię tajską i meksykańską? Kosmos. Albo polską i japońską? Ciężko to sobie wyobrazić.
Jak widać gotowanie i jedzenie to temat, który trudno wyczerpać. Pasjonatów kulinarnych jest na świecie wiele. To coś co łączy wszystkie nacje. hummus przepis
Więcej informacji także tutaj hummus z ciecierzycy
Na ten temat napisali także na ciecierzyca przepis
Wpis inspirowany jest również przepis na hummus
W temacie ciecierzyca przepis warto poczytać również pozostałe informacje.
wtorek, 3 czerwca 2014
Polecam szparagi!
Sezon wiosenno-letni jest wyjątkowy w kuchni. Pojawiają się świeże warzywa i owoce, to czas dań sezonowych. Dla mnie - rządzą szparagi. Bardzo mnie cieszy, że sa coraz popularniejsze, kupić można je nawet w dyskontach.
Zielone czy białe? Z jednej strony smak mają podobny, ale jednak inny. Zielone wymagają znacznie mniej pracy, wystarczy pozbyć się twardych końcówek. Białe trzeba niestety obrać, jednak ich smak jest delikatniejszy. Szparagi najlepiej jest przygotować na parze - wystarczy im 5 minut! Zielone można jeść na surowo, jako składnik sałatki. Świetne są też z grilla.
A jak obsłużyć szparaga? Jak nie popełnić błędu w sklepie? Przede wszystkim wybieramy te, które są w dobrej formie - zielone powinny mieć intensywny kolor, powinny być twarde, lekko elastyczne. Nie mogę być zwiędłe i oklapłe. Chude, czy grube? To już zależy do czego chcemy ich użyć. Ładniejsze są te chudsze, ale jeśli chcemy przygotować zupę krem to będzie bez znaczenia. Szparagi muszą skrzypieć, jak się je o siebie ociera.
Jak już wybierzemy idealny pęczek, to trzeba pozbyć się końcówek. Najlepiej jest nagiąć szparaga i sam powinien się złamać w odpowiednim miejscu. Czasem jednak lepiej jest po prostu odciąć twarde końcówki. Jak wspominałam, białe trzeba dodatkowo obrać. Szparagi gotujemy krótko - 5-7 minut, mają pozostać sprężyste, rozgotowane nie są zbyt smaczne. Klasycznie podaje się je z sosem holenderskim i jajkiem.
Polecam szparagi, póki jest na nie sezon. A niestety - jest bardzo krótki! Blog kulinarny
Blog kulinarny ze zdjęciami - też dobry
Podobny temat również Blog kulinarny
Blog kulinarny też jest ciekawie opisany temat
Dodatkowe informacje znalazłem właśnie tutaj Blog kulinarny - polecam ten artykuł. Zdecydowanie jest warty przeczytania.
Zielone czy białe? Z jednej strony smak mają podobny, ale jednak inny. Zielone wymagają znacznie mniej pracy, wystarczy pozbyć się twardych końcówek. Białe trzeba niestety obrać, jednak ich smak jest delikatniejszy. Szparagi najlepiej jest przygotować na parze - wystarczy im 5 minut! Zielone można jeść na surowo, jako składnik sałatki. Świetne są też z grilla.
A jak obsłużyć szparaga? Jak nie popełnić błędu w sklepie? Przede wszystkim wybieramy te, które są w dobrej formie - zielone powinny mieć intensywny kolor, powinny być twarde, lekko elastyczne. Nie mogę być zwiędłe i oklapłe. Chude, czy grube? To już zależy do czego chcemy ich użyć. Ładniejsze są te chudsze, ale jeśli chcemy przygotować zupę krem to będzie bez znaczenia. Szparagi muszą skrzypieć, jak się je o siebie ociera.
Jak już wybierzemy idealny pęczek, to trzeba pozbyć się końcówek. Najlepiej jest nagiąć szparaga i sam powinien się złamać w odpowiednim miejscu. Czasem jednak lepiej jest po prostu odciąć twarde końcówki. Jak wspominałam, białe trzeba dodatkowo obrać. Szparagi gotujemy krótko - 5-7 minut, mają pozostać sprężyste, rozgotowane nie są zbyt smaczne. Klasycznie podaje się je z sosem holenderskim i jajkiem.
Polecam szparagi, póki jest na nie sezon. A niestety - jest bardzo krótki! Blog kulinarny
Blog kulinarny ze zdjęciami - też dobry
Podobny temat również Blog kulinarny
Blog kulinarny też jest ciekawie opisany temat
Dodatkowe informacje znalazłem właśnie tutaj Blog kulinarny - polecam ten artykuł. Zdecydowanie jest warty przeczytania.
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Fenomen Gordona Ramsaya
O programach kulinarnych
Ostatnio w polskiej telewizji zagościła moda na kulinarne reality show. Pierwszym tego typu programem były "Kuchenne rewolucje" z Magdą Gessler. Chyba nie ma nikogo kto o tym programie nic nie słyszał. Pierwowzorem jest format "Kitchen Nigghtmares" z Gordonem Ramsayem. Trzeba przyznać, że ten kucharz to prawdziwy celebryta. Na swoim koncie ma prowadzenie popularnego na całym świecie "Hell`s Kitchen", jest również w jury amerykańskiego "Masterchefa".
Trzeba przyznać, że Gordon Ramsay to prawdziwa osobowość telewizyjna, a prócz tego niesamowicie zdolny kucharz, którego restauracje mają wiele prestiżowych gwiazdek Michelin. Bez wątpienia to wielki kulinarny autorytet, który słynie ze swojego temperamentu. Bez wahania potrafi słownie zmiażdżyć uczestnika (nie szczędząc przekleństw) za nieudane danie. Jednak potrafi też docenić zdolnych kucharzy.
Gordon Ramsay prowadzi również inne programy kulinarne, w których gotuje ze swoją rodziną, lub prezentuje podstawy gotowania. Bez wątpienia tak wielkiej osobowości nie znajdziemy na naszym rodzimym podwórku. dorada przepis
Więcej informacji także tutaj dorada przepis
Znazlazłem także przepis na doradę
Polecam również przepis na doradę
dorada przepis - to całkiem niezłe
Ostatnio w polskiej telewizji zagościła moda na kulinarne reality show. Pierwszym tego typu programem były "Kuchenne rewolucje" z Magdą Gessler. Chyba nie ma nikogo kto o tym programie nic nie słyszał. Pierwowzorem jest format "Kitchen Nigghtmares" z Gordonem Ramsayem. Trzeba przyznać, że ten kucharz to prawdziwy celebryta. Na swoim koncie ma prowadzenie popularnego na całym świecie "Hell`s Kitchen", jest również w jury amerykańskiego "Masterchefa".
Trzeba przyznać, że Gordon Ramsay to prawdziwa osobowość telewizyjna, a prócz tego niesamowicie zdolny kucharz, którego restauracje mają wiele prestiżowych gwiazdek Michelin. Bez wątpienia to wielki kulinarny autorytet, który słynie ze swojego temperamentu. Bez wahania potrafi słownie zmiażdżyć uczestnika (nie szczędząc przekleństw) za nieudane danie. Jednak potrafi też docenić zdolnych kucharzy.
Gordon Ramsay prowadzi również inne programy kulinarne, w których gotuje ze swoją rodziną, lub prezentuje podstawy gotowania. Bez wątpienia tak wielkiej osobowości nie znajdziemy na naszym rodzimym podwórku. dorada przepis
Więcej informacji także tutaj dorada przepis
Znazlazłem także przepis na doradę
Polecam również przepis na doradę
dorada przepis - to całkiem niezłe
Subskrybuj:
Posty (Atom)